Wykreowany przez popkulturę obraz wiedźm, pomarszczonych i bezzębnych staruszek w łachmanach, nijak się ma do wizji Snydera i Jock’a.
Po dramatycznym epizodzie nastoletnia Sailor Rooks wraz z rodziną przeprowadza się do malowniczego, otoczonego lasami miasteczka. Pomimo problemów emocjonalnych dziewczynka może liczyć na wsparcie rodziców. Los ich nie oszczędzał. Matka, po wypadku komunikacyjnym, porusza się na wózku inwalidzkim. Z kolei Sailor, ofiara rówieśniczej przemocy, została podejrzana o uprowadzenie swej gnębicielki. Rooks’owie chcą zacząć na nowo, z dala od fleszy i pytań o przeszłość.

Komiks intryguje od pierwszych plansz. Kilkadziesiąt lat przed pojawieniem się Rooks’ów, w tym samym lesie bezimienna kobieta toczy walkę o przeżycie. Prowincjonalny spokój jest pozorny, a w gęstych lasach czai się zło. Swoją drogą, tożsamość ofiary jest ciekawym twistem spinającym przeszłość i teraźniejszość.
Konstrukcja opowieści jest efektowna. Wykorzystując stosunkowo proste zabiegi, w tym liczne zwroty akcji i dygresje, scenarzysta utrzymuje wysoki poziom napięcia przez całą lekturę. Celnie nakreśla osobowość poszczególnych bohaterów, aby potem zaserwować krwiste zakończenie.

Dużym plusem komiksu jest jego wielowymiarowość. Czytając dosłownie, otrzymujemy klasyczny horror z doskonale dozowanym dreszczykiem i fantastyczną narracją. Idąc głębiej, obserwujemy więź między córką a ojcem, która wielokrotnie jest wystawiana na próbę. Ich relacja stanowi oś fabuły, niezwykle dynamiczną z racji problemów emocjonalnych bohaterów. Ostatecznie scenarzysta proponuje czytelnikowi szczyptę filozofii, skłaniając do rozważań na temat przeznaczenia, pożądania i ofiar, które w jego imieniu człowiek ponosi. Poszczególne wątki łączą się klarownie, tworząc spójną, bardzo konkretną całość.
Ilustrator dobrze odnalazł się w tak skonstruowanej historii. Na wyrazistą kreskę, dopełnioną kolorem budującym klimat, narzucono tekstury, a w niektórych miejscach także akwarele. W konsekwencji część ilustracji jest słabo czytelna. Nie każdemu takie grafiki przypadną do gustu, choć zdecydowanie wprowadzają chaos, potęgują lęk i niepewność.

Tytułowe wiedźmy są istotami na wpół zwierzęcymi. Siła, wyostrzone zmysły i wieczny głód czynią z nich groźnego przeciwnika, z którym śmiertelnik nie ma szans.
Jedynym mankamentem wydaje się dość luźne podejście do rodowodu wiedźm. Tytułowe potwory atakują, wiedzione instynktami. Autorzy nie rozbudowali wątku ich genezy i ewolucji, koncentrując się na wartkiej akcji.
„Wiedźmy” to dopracowany pod każdym względem horror, do którego dzieci nie powinny mieć dostępu.
Galeria wszystkich zdjęć:









SZCZEGÓŁY TECHNICZNE:
Tytuł:Wiedźmy
Scenariusz: Scott Snyder
Rysunki: Jock
Kolor: Matt Hollingsworth
Tłumaczenie: Robert Lipski
Wydawnictwo: Mucha Comics
Premiera: 28-07-2017
Liczba stron: 192
Format: 180×275 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN 978-83-61319-92-4
Wydanie pierwsze

Dodaj komentarz