Konstrukt. Michał Ferek

Konstrukt. Michał Ferek

Porucznik Aloki Johnson wzdrygnął się na widok zwłok leżących w Instytucie Badań Nowoczesnej Biomechaniki. Głowę kobiety oddzielono od torsu poprzez niewiarygodnie silne ukręcenie. Aloki pomyślał, że tak właśnie postępują kilkuletni, przyszli seryjni zabójcy z łebkami gołębi. Technicy zapakowali ciała kobiety i mężczyzny w worki, zaś policyjni spece od daktyloskopii krzątali się i ustawiali przenośne lampy. W jednej ze ścian ziała czarna czeluść, tunel wydrążony w ziemi i sięgający powierzchni. Słońce przenikało przez szczeliny zbrojonego betonu, wprawiając detektywa w konsternację. 

Konstrukt Michała Ferka to powieść, która z pewnością zasługuje na uwagę miłośników fantastyki z elementami gore. W Ameryce dochodzi do serii dziwnych wypadków związanych z urządzeniami mechanicznymi, katastrofy w instytucie naukowym i śmierci wielu ludzi. Centralnym punktem fabuły jest tajemniczy konstrukt, maszyna, która dzięki nieznanym technologiom zachowuje się jak człowiek i aby przetrwać, potrzebuje ludzkiej krwi. Porucznik Aloki Johnson, główny bohater, podejmuje się rozwiązania sprawy, która okazuje się kontynuacją śledztwa sprzed lat, odkrywając przy tym sekret śmierci swojego ojca.

Narracja prowadzona z kilku perspektyw pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć motywacje i lęki poszczególnych postaci, a ekstremalne sceny są kotwicą dla filozoficznych odniesień, które przewijają się przez główny nurt fabuły. To nowa strona warsztatu Ferka, który pokazuje swoją zdolność do przekraczania granic i eksplorowania gatunku, nie zawodząc przy tym fanów horroru ekstremalnego. Otwarte zakończenie powieści pozostawia miejsce na kontynuację, zachęcając czytelników do spekulacji na temat przyszłości bohaterów i poruszanych kwestii filozoficznych.

Praca Ferka jest świadectwem ewoluującej natury horroru i fantastyki spekulatywnej, gdzie eksploracja tabu i skrajności ludzkiego doświadczenia może prowadzić do głębokich przemyśleń. Konstrukt stanowi odważny krok w dorobku autora, pozostawiając trwałe wrażenie na czytelnikach.  

Na marginesie, zajęłam się redakcją i korektą Konstruktu. Tym bardziej mam nadzieję, że lektura spełni Wasze oczekiwania.

Dodaj komentarz

Czarymary

Czytam, fotografuję, jestem kobietą…